Mieroszów lokalny lider czy punkt przelotowy?
Ostatni ocalały rozkład jazdy "Mieroszowskiej Gminnej Komunikacji"

Mieroszów lokalny lider czy punkt przelotowy?

Minęło właśnie pół roku, odkąd na wniosek Klubu Radnych Niezależnych, zlikwidowano bezpłatną gminną komunikację1. Notabene jedną z nielicznych, choć częściowo zrealizowanych obietnic wyborczych Marcina Raczyńskiego sprawującego urząd Burmistrza gminy Mieroszów. Projekt nowatorski i wyróżniający naszą gminę nie tylko na tle regionu, ale całej Polski. Nie będzie to jednak artykuł poświęcony wewnętrznym rozgrywkom pseudo-politycznym wewnątrz Rady Miejskiej, a wręcz przeciwnie. To artykuł o tym, w jaki sposób władza od wielu już lat i wielu kadencji nie potrafi dostrzec i wykorzystać naturalnych szans rozwoju naszej gminy.

Od 25 lat stawiamy na rozwój turystyki w gminie Mieroszów. To z całą pewnością słuszna strategia, gdyż w gruncie rzeczy nie mamy nawet co myśleć o rozwoju przemysłu i budowie nowych fabryk. Każda nowa władza szczyci się coraz to nowszymi wizjami i pomysłami, a tak naprawdę w gruncie rzeczy nie jest robione nic, aby wspomóc naszych lokalnych agroturystów w ich rozwoju. Oczywiście mogę się mylić w swych poglądach, ale czy istnieją ulgi na prowadzenie działalności agroturystycznej? Czy gmina prowadzi jasną i klarowną politykę, która z jednej strony miałaby zachęcić ludzi do tej formy przedsiębiorczości? Czy daje im wsparcie? Poprawia koniunkturę? Promuje? Jeżeli tak jest, to korzystając z dostępnym mi – zatem i każdemu z Państwa źródeł informacji – nic o tym nie wiadomo… Na oficjalnej stronie naszej gminy trudno jest nawet znaleźć informację o ofercie noclegowej, o pozostałych informacjach już nawet nie wspominając… Takie są realia i nie jest to sytuacja nowa, gdyż te zaniedbania trwają od lat i dotyczą nieudolnej promocji i braku działań marketingowych. A zlikwidowane przejazdy gminne to jeden z tych przykładów…

BEZPŁATNA KOMUNIKACJA

Jak dziesiątki, czy też setki Mieroszowian, nie jestem obecnie stałym mieszkańcem gminy, a raczej turystą, który trochę częściej tu wpada. Mówiąc bardziej obrazowo jestem osobą z zewnątrz, z ograniczoną wiedzą na temat funkcjonowania miasta i gminy. O darmowym transporcie dowiedziałem się zupełnie przypadkiem, kilka miesięcy przed jego zlikwidowaniem. Wsiadając do busa jadącego do Wałbrzycha zapytałem jedną z osób, na co czekają pozostali ludzie na przystanku? Mój rozmówca nie krył sarkazmu: „Jak to nie wiesz? Na darmowy transport Burmistrza, który nie ma na co pieniędzy wydawać, tylko wozić swój elektorat do Sokołowska”. Żadnej informacji na przystanku przy ul. Sportowej nie widziałem, więc skąd mogłem wiedzieć? Później próbowałem coś znaleźć w internecie, ale też jakoś bez większego powodzenia… Najbardziej jednak zdziwiła mnie informacja, że wniosek o zlikwidowanie darmowych połączeń został poparty brakiem zainteresowania ze strony podróżnych – których sam przecież widziałem czekających na przystanku...

Moim zdaniem, idea czy też pomysł skomunikowania mieszkańców gminy był jak najbardziej słuszny i potrzebny. Gorzej już niestety wyszło z realizacją tego pomysłu – mówiąc wprost godziny odjazdów czy też promocja pozostawiały wiele do życzenia, nie wspominając już nawet idei darmowych przejazdów na które z całą pewnością nie stać gminy Mieroszów. Pierwszy bus wyjeżdzający w kierunku Andrzejówki o godz. 6:40 z Mieroszowa miał wozić za darmo miłośników sportów zimowych czy może pieszych turystów? W tym wszystkim boli jednak najbardziej fakt, iż ten jakże nowatorski pomysł zniszczono bez jakiejkolwiek głębszej merytorycznej dyskusji, nie widząc w nim szans jakie mógł dać rozwojowi turystyki na terenie naszej gminy. Zabrakło wyobraźni? Czy może zadziała zwykła ludzka złośliwość?

AUTOBUSEM DO CZECH, POCIĄGIEM DO SKALNEGO MIASTA!

Kolejne hasła świadczącego o rozwoju naszej gminy? Niestety nie… Stajemy się jedynie punktem przelotowym na trasie do Pragi oraz do największej atrakcji turystycznej naszej okolicy. Miejsca, w którym pisał Goethe, przebywał szósty prezydent Stanów Zjednoczonych John Quincy Adams czy też miejsca, w którym kręcono holywódzki hit "Opowieści z Narni" - czyli do Skalnego Miasta… Zapytam przewrotnie, czy Księżna Daisy w swych pamiętnikach szczyciła się tym, iż podróżowała do Skalnego Miasta przez Meziměstí?

Na początku czerwca na polskiej stronie National Geographic ukazał się artykuł pt. „Tak blisko i tak pięknie! Odwiedź czeskie Skalne Miasta" [odnośnik do artykułu]. Jakież jednak zaskoczenie budzi fakt, że autor artykułu jako bazę wypadową po stronie polskiej wymienia Kudowę-Zdrój! Oddaloną o 30 km od Skalnego Miasta. O Mieroszowie nie ma tam nawet ani słowa!

Widzą już Państwo skalę problemu? Jeśli nie to pytanie pomocnicze… Ile osób – prócz mieszkańców Mieroszowa – wysiada z 15`ki na ul. Sportowej, aby zwiedzić nasze miasto? Przespacerować się po Parkowej Górze czy też podziwiać miasto z wieży widokowej. A ile osób wysiądzie z pociągu? Chyba wszyscy znamy odpowiedź na te pytania… Nawet do ZOO Farmy nikt z tych turystów nie trafi, bo i jak? Na piechotę???

Pozostaje nam się jedynie cieszyć, że komunikacja publiczna będzie dostępniejsza dla naszych mieszkańców. Bez obrazy - dla starzejącego się społeczeństwa naszej gminy to prawdziwy plus i nieoceniona pomoc.

NIECO HISTORII

Zorganizowany transport publiczny na terenie gminy to nie pomysł obecnego Burmistrza, a jedynie współczesna próba nawiązanie do naszej bogatej historii. Przez dziesięciolecia to właśnie na dworcu kolejowym w Mieroszowie, rozpoczynali swe leczenie kuracjusze nie tylko z Sokołowska, ale również Kowalowej czy też Nowego Siodła. To stąd odjeżdżały już w latach trzydziestych XX wieku „busy” w kierunku nie tylko Sokołowska, ale także Skalnego Miasta i Krzeszowa.

Strona tytułowa folderu reklamowego ówczesnego Friedlandu z 1939 r.

Czy ktoś z Państwa zastanawiał się dlaczego w Mieroszowie funkcjonowało kilkanaście hoteli i ogromna liczba prywatnych kwater? Restauracje? Gospody? Kawiarnie? Ze względu na Sokołowsko? Nie! To właśnie Mieroszów był główną bazą wypadową dla turystów wybierających się do Skalnego Miasta, do którego odwiedzenia zapraszano na okładkach pierwszych folderów reklamowych już na początku lat trzydziestych. Był miejscem, w którym prężnie rozwijał się drobny przemysł, a jednocześnie swoistego rodzaju oazą spokoju i piękna otaczającej go przyrody. Trudno jest nam to dostrzec przebywając w nim na co dzień. Ale proszę uwierzyć im dalej od domu, tym łatwiej jest docenić jego piękno i niebywałą wyjątkowość… 

ALTERNATYWNY SCENARIUSZ?

Oczywiście wciąż mamy szansę. Jeśli nie dziś i nie jutro, to prędzej czy później ktoś wreszcie zrozumie lub przypomni sobie,  jak wygląda dzisiejsza mapa Mieroszowa i okolic. Nie ma już na niej barier nie do przebycia, a świat nie kończy się na tablicy Golińsk. Żyjemy w zjednoczonej Europie. Czy tak trudno jest wreszcie nam to wykorzystać? I wykorzystać to wszystko czym dysponujemy? Mamy ścianę wspinaczkową? Naucz się wspinaczki w Mieroszowie i zainponuj znajomym wspinając się w Skalnym Mieście - złe hasło? 

Jak wspomniałem na wstępie jestem bardziej turystą niż mieszkańcem gminy Mieroszów. Właśnie wczoraj rozpoczęły się wakacje, a sezon turystyczny trwa w najlepsze. Jaką ofertą może pochwalić się nasza gmina na ten czas? Jakie to imprezy i zajęcia prowadzone będą w dwóch halach sportowych? Ile wycieczek górskich zostanie zorganizowanych przez MCK? To oczywiście temat na zupełnie inny artykuł… Prawda jest taka, że jest bardzo małe prawdopodobieństwo, aby ludzie wysiadający z 15`ki wzięli w nich udział.

Co zatem zrobić, aby to zmienić i stać się punktem wypadowym, miejscem w którym ludzie chętnie się zatrzymają, spędzą ciekawie i atrakcyjnie czas? Tablice informacyjne tu niestety nie wystarczą. Ważna jest promocja i podkreślanie niemalże na każdym kroku atutów jakimi dysponujemy. Nie stanie się to bez pomocy władz, bez stworzenia pozytywnych warunków dla funkcjonowania i rozwijania się lokalnych przedsiębiorców. A taka moim zdaniem jest właśnie rola władz samorządowych. To one powinny prowadzić tak politykę, aby wspierać swoich mieszkańców i wspomagać rozwój, bo tylko to przełoży się na zamożność obywateli, a tym samym bogactwo gminy. Zamiast zajmować się zamykaniem szkół, przyciągać do Mieroszowa mieszkańców i przedsiębiorców, stając się alternatywą dla aglomeracji wałbrzyskiej. Bo z całym szacunkiem dla Prezydenta Wałbrzycha nie w jego interesie leży rozwój i promocja naszej gminy. Mieszkańcy i przedsiębiorcy mają naprawdę wyśmienite pomysły, wystarczy ich tylko wysłuchać i mieć na tyle wyobraźni i dobrej woli aby wspomóc ich realizację. Czyż nie taka jest rola lokalnego samorządu? Niestety okazuje się, że już nawet mieszkańców nikt nie chce słuchać i z obiecywanych cyklicznych spotkań nie pozostało nawet wspomnienie...

Do Schroniska Andrzejówka z Placu Niepodległości jest 13 km i kursują tam już od lat autobusy bezpośrednio z Wałbrzycha. Natomiast do ZOO Farmy w Łącznej nie ma obecnie żadnego połączenia, a nawet darmowy bus, bez promocji i korelacji z 15`ką niczego tak naprawdę nie zmieniał. Do Skalnego Miasta, drogą przez Kwiatową jest zaledwie 8,8 km! I czy państwo wierzą czy nie to nawet z Mezimesti do Skalnego Miasta jest bliżej przez Mieroszów, a nie Teplice!

Trasa dojazdowa do Skalnego Miasta z Mezimesti wyznaczona za pomocą usługi Google Maps

Dlaczego zatem nie można porozumieć się z władzami Teplic i wspólnie podjąć działania, aby w sezonie turystycznym uruchomić chociażby dwa połączenia Mieroszowa ze Skalnym Miastem? Co z Chełmskiem Śląskim i Krzeszowem? Nie byliby zainteresowani taką współpracą? No i co z ZOO Farmą w Łącznej? Oczywiście nie za darmo, a za cenę biletu wałbrzyskiej komunikacji publicznej, honorując nawet bilety z 15`ki i pozwalając ludziom posiadającym taki bilet na darmową podróż. Przy odpowiedniej promocji i korelacji połączeń z 15`ką jest to jak najbardziej możliwe! Dysponujemy naprawdę wspaniałym zapleczem, musimy je tylko wykorzystać i podać niemalże na dłoni każdemu kto przkroczy granicę naszej gminy. Rodzinny weekend na łonie natury, zobacz ZOO farmę, postrzelaj w paintballa, wyrusz w konną przejaźdżkę, zobacz holywoodzkie plenery Skalnego Miasta, zdabądź szczyty gór suchych... Można tak w nieskończoność niemalże... Wystarczy tylko chcieć!

Oczywiście musi za tym iść promocja oraz jasna i czytelna informacja, co gdzie jak i kiedy z wyszczególnieniem wszystkich naszych atrakcji nie zapominając o możliwościach noclegowych i gospodarstwach agroturystycznych. 

GOTOWE ROZWIĄZANIE

Znajomi i przyjaciele z którymi rozmawiałem o tym artykule, pytają mnie wprost, dlaczego podaję pomysły i niemalże gotowe do realizacji rozwiązania. Przecież ktoś może to wykorzystać, zmodyfikować i już wkrótce w oparciu o nie, pójść do wyborów samorządowych ze świetną strategią rozwoju gminy… No cóż, ja ten etap mam już za sobą i nie będę kandydować ani do Rady Miejskiej ani innych szczebli władz lokalnych. Nie oznacza to jednak, że nie mam pomysłów i chęci działania – ten serwis jest tego świetnym przykładem, a to nie jedyny z mych pomysłów, choć to oczywiście zupełnie inny temat.

Wracając jednak do mojej wizji, czy też pomysłu co można zrobić, aby gmina Mieroszów stała się liderem, a nie jedynie punktem przelotowym…

1Zaprosić wszystkie podmioty turystyczne, agroturystyczne, gastronomiczne do otwartej dyskusji i prac nad stworzeniem wspólnej oferty turystycznej naszej gminy. Bo dlaczego by nie połączyć na przykład konnej przejażdżki, ze zwiedzaniem ZOO Farmy? Wydaje mi się, że integrując tych ludzi, dając im możliwość poznania i współpracy pomysły zrodzą się same. Oczywiście władze gminy powinny wykazać się inicjatywą, zorganizować miejsce, zaprosić podmioty i zorganizować pracę, tej swoistego rodzaju żywej komisji rozwoju turystyki na terenie gminy Mieroszów. Nakład finansowy niemalże żaden, a efekty mogą przejść najśmielsze oczekiwania. Bo mieszkańcy i przedsiębiorcy mają naprawdę świetne pomysły! Trzeba im tylko dać szansę i ich wysłuchać!

2Utworzyć przystanek autobusowy w mieroszowskim rynku, tak aby nie tylko 15-ka ale również busy, nie omijały centrum miasta tylko wręcz do niego zapraszały wszystkich podróżnych. Oczywiście nie musi to oznaczać likwidacji przystanku na ul. Sportowej, a wręcz przeciwnie – autobus może zatrzymać się na ul. Dworcowej, następnie na ul. Sportowej i ulicą Wolności i Dąbrowszczaków wjechać do rynku, z którego już bez problemowo może kontynuować podróż do Golińska. Jest to na tyle istotne, gdyż podróżni muszą zobaczyć nasz wspaniały rynek, który jest dwukrotnie większy od wałbrzyskiego. Pozwoli to w naturalny sposób zaktywizować centrum miasta.

3Z powstałego na mieroszowskim rynku przystanku, w każdą sobotę, niedzielę i święta sezonu turystycznego od maja do września, niech kursują - na początek raz dziennie – lokalne busy w kierunku Łącznej i Skalnego Miasta. Na przykład o 10:00 do Łącznej, a o 10:15 do Skalnego Miasta. Da się to zrobić jednym busem – który nawet na upartego podobno posiada Gmina Mieroszów – zatem przy ograniczonych kosztach. Powrót z Łącznej o 16:00 i Skalnego Miasta o 16:30 tak aby turyści mogli bez problemu wrócić na Wałbrzych 15`ką o 17:30 – przy okazji spędzając te kilkanaście minut w mieroszowskim rynku i kto wie, może decydując się w nim pozostać na dłużej, wracając późniejszym busem czy też kolejnym autobusem… Bo przecież część z tych osób może zostać na koncercie w mieroszowskiej Piwniczce czy też wydarzeniu kulturalnym organizowanym przez MCK. Oczywiście wypadało by honorować ważne bilety 15`ki tak aby przyciągnąć mieszkańców Wałbrzycha, ale wprowadzić też symboliczną opłatę np. koszt biletu komunikacji publicznej, honorujące zniżki i uprawnienia, tak aby ograniczyć do minimum koszty. Przecież taki bilet może uprawniać do zniżek – trzeba tylko porozmawiać z odpowiednimi podmiotami i wyjść do nich z inicjatywą, bo to przecież im również zależy na tym, aby było jak najwięcej turystów.

4Rozpocząć rozmowy i współpracę z sąsiednimi gminami jak Krzeszów oraz Chełmsko-Śląskie, celem uruchomienia podobnych przejazdów do tych właśnie miejscowości. Im również zależy na turystach i ożywieniu regionu, więc kto wie, może się udać… Szukać możliwości dofinansowania projektu ze środków pomocowych budżetów powiatu, województwa oraz Unii Europejskiej.

5Prowadzić agresywną politykę promocyjno-marketingową gminy Mieroszów, w internecie, mediach społecznościowych, prasie i co najważniejsze komunikacji wałbrzyskiej, jako miejsca z gotowymi pomysłami na spędzenie wolnego czasu dla mieszkańców aglomeracji wałbrzyskiej. Ile razy można zwiedzać podziemne miasta? A u nas za cenę biletu komunikacji podmiejskiej można miło i przyjemnie spędzić weekend… Wcale nie trzeba po raz kolejny jechać do Galerii można odpocząć na łonie natury… Hasła stworzą się same…

Taki jest mój pomysł i taka jest moja wizja, z którą oczywiście mogą się Państwo zgodzić lub nie. Z całą pewnością jest to krok do przodu i mam nadzieję pomysł wart przemyślenia. Jeśli rządzący go wykorzystają chwała im za to, jeśli nie? Szanowni Państwo to my obywatele i mieszkańcy decydujemy o funkcjonowaniu naszej gminy. Radnym jest się 4 lata, a mieroszowianinem całe życie! Sprawa na pewno nie jest warta tak modnego ostatnio referendum, ale z całą pewnością jako mieszkańcy możemy wystosować petycję do władz gminy. Dlatego bynajmniej mnie bardzo interesuje Państwa zdanie i Państwa opinia. Zapraszam zatem do komentowania tego artykułu lub pisania bezpośrednio na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..

Moim zdaniem, na efekty nie będzie trzeba długo czekać. Najlepszym tego przykładem niech będzie nasze Sokołowsko i funkcjonująca przy ul. Głównej "Kawiarenka Smaków", w której o godz. 12:00 w południe można spotkać nie tylko mieszkańców, ale również turystów w trakcie ich pieszych wędrówek po naszych malowniczych górach, a o godz. 21:00 wciąż, o ile są wolne miejsca, można usiąść zamówić pizzę i w spokoju ją zjeść, nie martwiąc się, że za 10 minut lokal zostanie zamknięty.

Do rozwoju potrzebne są dobre warunki, a nie piękne słowa i kampanie wyborcze. Ważne jest słuchanie i działanie, a nie szukanie źródeł indywidualnych zysków czy też bezkompromisowe naginanie norm społecznych… Czy nas na to stać? A stać nas na delegacje na bale charytatywne? Dwugodzinne delegacje międzynarodowe? Nieskoordynowane wyjazdy? Pozostawiam te pytania do Państwa osądu. Artykuł osiągnie sukces – jeżeli rozpocznie jakąkolwiek dyskusję, jeżeli sprawi, że władze dostrzegą potencjał i zapytają mieszkańców i przedsiębiorców, jak mogą im pomóc i co zrobić, aby ponad podziałami prowadzić do realizacji strategii rozwoju gminy Mieroszów. 

A jakiej pozycji chcą państwo dla gminy Mieroszów? Lokalnego lidera powiatu wałbrzyskiego czy jedynie zapomnianego punktu przelotowego na jednej z miliona dróg zjednoczonej Europy?

Zapraszam do dyskusji, bo Państwa opinia jest tu najważniejsza…

Marcin Flieger

Przypisy:

1 Transport gminny scalający sołectwa gminy Mieroszów, był jednym z punktów programowych kampanii wyborczej Marcina Raczyńskiego Burmistrza Gminy Mieroszów i funkcjonował od połowy 2015 r. do końca 2016 r. i jak podkreśla jego pomysłodawca "Transport gminny pozwalał na to, żeby mieszkańcy na przykład sołectwa Rybnica Leśna bez żadnego kłopotu dostali się do Mieroszowa, żeby załatwić sprawy w Urzędzie Miejskim, dostać się do lekarza czy zrobić zakupy. Mało tego, z punktu widzenia już czysto turystycznego, takie osoby mogły bez problemu wsiąść w nasz transport gminny, dojechać do Łącznej, zwiedzić ZOO Farmę i następnie wrócić do Rybnicy Leśnej w ciągu kilkunastu minut". 14 grudnia 2016 r., podczas prac Komisji Ogólnej, w punkcie poświęconym projektowi budżetu gminy Mieroszów na rok 2017, Klub Radnych Niezależnych złożył wniosek o wykreślenie transportu gminnego z projektu budżetu. Wniosek został przegłosowany 8 głosami "za", przy 4 głosach "przeciw" i braku głosów „wstrzymujących”. Środki na ten cel (ok. 95-100 tys. złotych) zostały przeniesione na tzw. rezerwę celową – czyli tak naprawdę bez wskazania ich przeznaczenia.

2 komentarzy

  • Jerzy
    Jerzy poniedziałek, 26, czerwiec 2017 11:35

    Bardzo dobry, wizjonerski artykuł. Ale jak widać przeczytało go już blisko 900 osób i tylko jedna osoba napisała komentarz. Taki właśnie jest Mieroszów, tacy są mieszkańcy Mieroszowa, ludzie którzy już nie wierzą, że mogą coś zmienić, że mają na coś wpływ. Tak było przez wiele lat, tak właśnie zachowywała się władza, dawała do zrozumienia, że nikt nie słucha szarego obywatela więc nie ma co oczekiwać, że od jednego dnia będzie inaczej. Duże nadzieje pokładaliśmy, my mieszkańcy Mieroszowa w nowym burmistrzu. Szliśmy do urn z radością i nadzieją, że w końcu ktoś zacznie robić coś dobrego dla nas, dla zwykłych mieszkańców Mieroszowa. Hasła, które towarzyszyły w kampanii wyborczej nowemu burmistrzowi brzmiały obiecująco i zachęcająco. Mówiliśmy, że teraz już musi być tylko lepiej……, ale niestety wystarczył jeden rok nowych rządów i dotarło do nas, że jednak to były tylko obietnice, że dalej władza ma nas w głębokim poważaniu. Cała ta rada z burmistrzem włącznie to są ludzie krótkowzroczni, którzy nie potrafią, nie mówię, że im się nie chce, oni najzwyczajniej w świecie nie potrafią zrobić nic aby w Mieroszowie żyło się lepiej. Te całe przepychanki, jacyś radni opozycyjni, nieopozycyjni, co to ma być? Jakaś zabawa? Udowadnianie kto jest lepszy? Dlaczego nie połączycie się ponad podziałami i nie zaczniecie rozmawiać konstruktywnie. Temat rzeka, można by tak rozważać jeszcze długo. Nawiązując do gotowych rozwiązań wyszczególnionych w artykule to nasuwa się od razu prosta i chyba niestety jedyna odpowiedź – tego nikt nie ruszy, to jest za bardzo skomplikowane dla większości ludzi rządzących gminą Mieroszów.

    Odpowiedz

  • Katarzyna
    Katarzyna niedziela, 25, czerwiec 2017 21:19

    Bardzo trafny, konstruktywny i mądry artykuł.... Z przyjemnoscią się go czytało. Jednak zacytuję czy artykuł rzeczywiscie osiągnie sukces ? Temat rzeka.. Miasto i okoliczne wioski mają nieziemski potencjał, wiem bo turyści z naprawdę dalekiej odległej Polski przyjeżdżający z północy, wschodu i Polski środkowej zachwycają się tymi regionami i zgodnie wszyscy twierdzą, że brakuje gospodarza, który umiał by ten potencjał wykorzystać.... póki co na własną rękę szukają noclegu, kawiarni, czy restauracji i tylko dlatego Nas znajdują, że to dzięki własnej inicjatywie i każdego z osobna prowadzącego agroturystykę bądź wynajem pokoji gościnnych i umiejetności wypromowania swojej Miejscowości w której się żyje tacy ludzie przyjeżdżają i tutaj znaajdują odpoczynek. Niestety z przykrością się stwierdza, że aby wpisac się do bazy noclegowej graniczy to z cudem. Cóż pozostaje? promować się Samemu bez pomocy Gminy Mieroszów płacąc duże pieniądze na portalach noclegowych w celu pozyskania turystów. Miejsc ciekawych po Naszej stronie jak i sąsiedzkiej jest w nadmiarze, co z tego ? Jak Nasza władza odgórna nie potrafi wykorzystać takiego potencjału. Z przykrością sie stwierdza, że to miasto bez urazy - emerytów i często ludzi, którym obojętne jest to jak jest. Ani żadnych fajnych okolicznosciowych imprez zachęcających do udzialu w życiu kulturalnym, wszystko gdzieś schowane, ucichłe i jak by czasem umarłe. Może przyjdzie taki czas, że rynek znów zacznie żyć swoim życiem, fontanna nie będzie działała tylko od święta, zegar na rynku zacznie wskazywać godzinya nie bez ruchu zamarł od lat kilku, na ławkach będą przesiadywać jak za dawnych czasów ludzie w każdym wieku, matki i ojcowie z dziećmi, zakochane pary, które zajadają mam nadzieję lody z cukierni, którą znów ktoś otworzy, bądź kawiarni nie jednej na rogu lub nie z ławeczkami i parasolkami, chodniki będą radośnie ukwiecone gazonami z kwiatami, mnóstwo pięknych krzewów a jadący turyści np na rowerach bądź spacerujący pieszo będą zatrzymywać się i z zapartym tchem podziwiać Nasze miasto po cichu lub głośno szepcząc wzajemnie do Siebie ,, My tu znów wrócimy " takie marzy Mi się miasto z którego pochodzę . Miasto z czasów dzieciństwa miasto Mieroszów.

    Odpowiedz

Skomentuj

Przed dodaniem komentarza upewnij się, że podałeś swoje imię i adres e-mail. Jednak bez obaw! Nie będzie on widoczny przy Twoim komentarzu.