200 metrów od Rynku...

"Takie to oto śmietniki mamy 200 metrów od Rynku w łączniku ulicy Mickiewicza i ulicy Miłej, gdzie codziennie przechodzi mnóstwo ludzi, a w roku szkolnym dzieci i młodzieży do szkoły i przedszkola" - pisze jeden z sympatyków Serwisu Gmina Mieroszów Dawniej i Dziś. Niestety takich miejsc w Mieroszowie można bez problemu znaleźć wiele - piszą Państwo o tym bardzo często w komentarzach do publikowanych artykułów zarówno w Serwisie jak i na Facebook`owym fan page`u.

Przybita czterema gwoździami, niecały metr obok śmietnika kartka z napisem "SKŁADOWANIE ODPADÓW WIELKOGABARYTOWYCH SUROWO ZABRONIONE", pozostała nie zauważona...

Ktoś powie pewnie cynicznie, że "z 15`ki nie widać", a ktoś inny z kolei, że "ludzka wyobraźnia nie zna granic"... Niestety w ciągu ostatnich miesięcy takich obrazów przybywa w naszym mieście. Rynek i główne ulice Mieroszowa sprzątane są sporadycznie o opróżnianiu koszy nie wspominając. Widzimy to My, widzą to również odwiedzający nas turyści. Czy to jest ta "nowa jakość" tak populistycznie obiecywana w czasie ostatnich wyborów samorządowych? Nie wiem jak Państwo, ale ja od dłuższego już czasu zadaję sobie to pytanie niemalże codziennie....

Tekst: Marcin Flieger

1 komentarz

  • Mieroszowianin
    Mieroszowianin niedziela, 03, wrzesień 2017 10:58

    Śmietnik nie dawno był oczyszczony z odpadów wielkogabarytowych, została powieszona karteczka z zakazen, a nie spelna po 4 dniach ktoś na nowo zrobił 'wysypisko' pod śmietnikiem ze starą kanapą. Za rogiem zostało wyrzucone inne stare łóżko w tym samym czasie. Tutaj to ludzie, mieszkańcy są winni takiego widoku, którzy wyrzucają swoje śmieci byle gdzie. Co nie znaczy oczywiście, że gmina nie powinna tego uprzatnac.

    Odpowiedz

Skomentuj

Przed dodaniem komentarza upewnij się, że podałeś swoje imię i adres e-mail. Jednak bez obaw! Nie będzie on widoczny przy Twoim komentarzu.