Kara do 8 lat pozbawienia wolności może grozić „zbieraczom” niewybuchów!

W dniu wczorajszym, 27 czerwca br., około godz. 16:00 funkcjonariusze komisariatu Policji w Boguszowie-Gorcach zostali wezwani na interwencję na ul. Kopernika w Mieroszowie, gdzie według zgłoszenia jednego z mieszkańców „kobieta usiłowała zakopać granat za budynkiem mieroszowskiej Poczty”.

Przybyli na miejsce funkcjonariusze Policji potwierdzili zgłoszenie i zabezpieczyli niebezpieczny granat. Przystąpili również do oględzin wynajmowanego od Poczty Polskiej mieszkania 45-latki, która mieszka w nim wraz z 22-letnim synem. W wyniku przeprowadzonych czynności „w mieszkaniu, na strychu oraz szafie na korytarzu ujawnili dwa granaty, dwa pociski artyleryjskie pocisk do granatnika, amunicję kalibru 9 i 14 mm oraz broń” – informuje nas nadkomisarz Magdalena Korościk z Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu.

Z uwagi na zagrożenie wybuchem podjęto decyzję o wyznaczeniu 300 metrowej strefy bezpieczeństwa i z okolicznych budynków ewakuowano ponad 70 mieszkańców Mieroszowa, w tym dwie osoby niepełnosprawne, którymi zaopiekowali się ratownicy medyczni.

Dla ewakuowanych mieszkańców, decyzją Burmistrza Mieroszowa Andrzeja Lipińskiego, zostały przygotowane ciepłe napoje i posiłki w budynku MCK przy ul. Sportowej.



 

300 metrowa strefa bezpieczeństwa została zabezpieczona przez funkcjonariuszy Policji, Ochotniczej Straży Pożarnej z Mieroszowa i Straży Pożarnej z Wałbrzycha. Na miejsce zostało wezwane również Pogotowie Gazowe aby zamknąć dopływ gazu ziemnego do budynków znajdujących się w strefie bezpieczeństwa.

Jak informowała funkcjonariuszy 45-latka, jej 22-letni syn „jest pasjonatem militariów z okresu II Wojny Światowej i znosił te wszystkie znaleziska z lasów”. Odnaleziony w mieszkaniu wykrywacz metali zdaje się potwierdzać te słowa, jednak w żaden sposób nie tłumaczy to kompletnego braku odpowiedzialności i bezpośredniego narażania zdrowia i życia wielu osób – zarówno ze strony 22-latka jak i jego 45-letniej matki, która doskonale wiedziała o niebezpiecznym hobby syna.

Kilka minut po godzinie 20-stej przybył na miejsce patrol saperów z jednostki wojskowej z Głogowa, który przystąpił do zabezpieczenia niebezpiecznego arsenału. Akcja saperów trwała ponad godzinę, a jeszcze przed godz. 22-gą ewakuowani mieszkańcy powrócili do swych domostw.

W całej akcji ewakuacyjnej wzięło udział mnóstwo osób, zarówno żołnierzy patrolu saperskiego z Głowa, funkcjonariuszy Policji, OSP w Mieroszowie, Państwowej Straży Pożarnej z Wałbrzycha, służb ratowniczych, Sanatoriów Dolnośląskich, Mieroszowskiego Centrum Kultury oraz Urzędu Miejskiego w Mieroszowie. Tym wszystkim osobom oraz „mieszkańcom za zachowany spokój i współpracę w czasie przeprowadzonej akcji” dziękował dziś raz jeszcze Burmistrz Mieroszowa Andrzej Lipiński. Na szczególne podziękowania zasługuje również anonimowy mieszkaniec Mieroszowa, który poinformował funkcjonariuszy Policji o grożącym niebezpieczeństwie.

Zarówno 45-letnia kobieta i jej 22-letni syn trafili do policyjnego aresztu. Jak informuje Zespół Komunikacji Społecznej KMP w Wałbrzychu "jeszcze dziś zarówno matka jak i syn zostaną przesłuchani i usłyszą zarzuty. 22-latek odpowie min. za posiadania bez zezwolenia broni i amunicji oraz "gromadzenia substancji lub przyrządów wybuchowych mogących sprowadzić niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo mienia w wielkich rozmiarach". Za popełnione przestępstwa grozi mu kara nawet 8 lat pozbawienia wolności."

Policja apeluje: jeśli znajdziemy niewybuchy lub niewypały, pod żadnym pozorem nie wolno ich dotykać ani przenosić. Należy jak najszybciej powiadomić o takim znalezisku najbliższą jednostkę Policji. Porozmawiajmy na ten temat z naszymi dziećmi i uświadommy im zagrożenia związane ze znalezieniem takich niebezpiecznych przedmiotów.

Czy jest to Państwa zdaniem adekwatna kara? Jak zawsze czekamy na Państwa komentarze...

Marcin Flieger
Fot. w galerii KMP Wałbrzych

Aktualizacja: 28.06.2019, godz. 14:20