Kilka kadrów z niedalekiej przeszłości mieroszowskich harcerek...

Harcerstwo ciągle żyje tymi samymi ideałami, dla których powstało: braterstwo, samodoskonalenie i służba. Te ideały wciąż są aktualne. Rodzice powinni być dumni ze swoich pociech, Ja jestem! – pisze pani Katarzyna Kunicka-Burnat, dumna mama dwóch harcerek z mieroszowskiej drużyny Ignis, podlegającej pod Świebodzicką Drużynę Harcerek ZHR „Światło” im. św. Łucji.

W Mieroszowie pomimo wszystkich niedogodności i wciąż pojawiających się problemów nadal funkcjonują i co najważniejsze rozwijają się trzy zastępy harcerzy, skupiające kilkadziesiąt młodych osób. Od lat realizują te same cele i są wierni tym samym wartościom! Dlatego nie tylko ich rodzice ale wszyscy mieszkańcy Mieroszowa i gminy powinni być z nich dumni! My jesteśmy! Brawo! Jednocześnie dziękujemy wszystkim ludziom dobrej woli, którzy pomagają i wspierają naszych dzielnych młodych harcerzy, nie tylko po przez udostępnienie miejsca do odbywania zbiórek ale także pomoc w bieżącej działalności wszystkich trzech zastępów mieroszowskich harcerzy!

Dzięki uprzejmości pani Katarzyny prezentujemy Państwu kilka zdjęć z niedalekiej przeszłości naszych harcerek: podczas pełnienia warty przy Grobie Pańskim w Świebodzicach oraz wczorajszej (4.05 br.) zbiórki i ogniska w Nowym Siodle.

Marcin Flieger
Fot. archiwum pani Katarzyny Kunickiej-Burnat