Problem braku Harcówki nareszcie rozwiązany?

Dziś, 19 października br., o godz. 16:30 w trakcie cotygodniowego spotkania dwóch mieroszowskich zastępów harcerskich w budynku MCK przy ul. Sportowej doszło do spotkania harcerzy, rodziców oraz pani Mariki Sikory pełniącej funkcję Zastępcy Dyrektora MCK. I choć spotkanie zakończyło się dla harcerzy pozytywnymi wiadomościami, to jednak wciąż wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi…

W dniu wczorajszym, w trakcie Sesji Rady Miejskiej Mieroszowa okazało się, że o problemie harcerzy Dyrektor MCK Barbara Woźniak dowiedziała się „dzień wcześniej z mediów”. Faktycznie pani Barbara Woźniak została powołana na to stanowisko zaledwie kilka miesięcy temu, jednak w trakcie dzisiejszego spotkania okazało się, że również pani Marika Sikora o tym problemie nic do tej pory nie wiedziała… Jest to o tyle dziwne, że pełniąca dziś funkcję Zastępcy Dyrektora MCK pani Marika Sikora, jeszcze do niedawna pełniła funkcję PO Dyrektora MCK, a przypomnijmy Harcówka została odebrana harcerzom już przeszło rok temu, o czym również pani Marice „nic nie wiadomo”.



  

Przypomnijmy Harcówkę w jednym z pomieszczeń MCK przy ul. Sportowej przekazał mieroszowskim Harcerzom ówczesny Burmistrz Andrzej Laszkiewicz już kilka lat temu i do zeszłego roku była ona dla nich miejscem cotygodniowych zbiórek i miejscem, gdzie mogli przechowywać sprzęt, wyposażenie oraz mundury. Zatem nie było to krótko terminowe przedsięwzięcie, a trwała, kilku letnia działalność naszej mieroszowskiej młodzieży...

Kto zatem podjął decyzję o zamknięciu Harcówki ponad rok temu? Jak się okazuje nikt dziś nie potrafi nam odpowiedzieć na to pytanie. Pani Marika Sikora stwierdziła „Nie wiem. Być może pracownik, który w tej chwili jest na zwolnieniu lekarskim, podjął samowolnie taką decyzję. Ja nic na ten temat nie wiedziałam.”.

Informacja o roznegliżowanych, upojonych alkoholem mężczyznach to szykany? Czy element dodatkowy zbiórek mieroszowskich Harcerzy w MCK przy ul. Sportowej? Kto zabrał harcerzom Harcówkę?

A kto zażądał ponad rok temu od dwóch zastępów harcerzy uiszczania opłat za możliwość spotkań w świetlicy oraz stołówce? Również dziś tego nie wiadomo… Po raz kolejny pada jedynie odpowiedź, że o pewnych poczynaniach pracownika pozostającego wciąż na zwolnieniu lekarskim Dyrekcja MCK nic nie wiedziała, za co w dniu dzisiejszym pani Marika Sikora przeprosiła naszych harcerzy oraz ich rodziców…

Przez rok czasu dwa zastępy harcerzy płaciły za każdą odbytą zbiórkę... Czy nie mogły wykorzystać tych pieniędzy inaczej? Kto zabrał im Harcówkę i kazał płacić? Odkąd to kawałek papieru spełnia funkcję paragonu kasy fiskalnej? Jakie jeszcze niespodzianki kryje MCK przy ul. Sportowej?

Zgodnie z propozycją przedstawioną w dniu dzisiejszym przez panią Marikę, od przyszłego tygodnia harcerze będą mogli korzystać nieodpłatnie z Sali Wystawowej MCK przy ul. Żeromskiego lub z jednego z pomieszczeń w obiekcie przy ul. Hożej, gdzie najprawdopodobniej będzie również możliwość przechowywania sprzętu i wyposażenia naszych mieroszowskich harcerzy. To z całą pewnością najważniejsze w całej tej sprawie!

Czy zatem wreszcie skończą się problemy naszych harcerzy? O tym przekonamy się już wkrótce… Niestety aby dowiedzieć się co się działo z płatnościami, które co tydzień uiszczali harcerze i kto podjął decyzję o zamknięciu Harcówki przyjdzie nam pewnie trochę dłużej poczekać, gdyż wg. opinii Dyrekcji MCK jedynie przebywająca dziś na zwolnieniu lekarskim pracownica MCK jest w stanie odpowiedzieć na te pytania… A szkoda, gdyż jako jedna z kandydatek do Rady Miejskiej Mieroszowa takich wyjaśnień powinna udzielić przed zarządzonymi na najbliższą niedzielę wyborami…

Do sprawy oczywiście powrócimy...

Marcin Flieger