Za mało miejsc parkingowych? Czy za dużo zwykłego lenistwa?

Wydawać by się mogło, że otwarcie parkingu na mieroszowskim rynku nie tylko udrożni Plac Niepodległości ale również poprawi sytuację parkingową w centrum miasta… Patrząc jednak na mieroszowski rynek w godzinach porannych, niestety trudno jest odnieść takie wrażenie… Parkowanie „jak mi się podoba” najwidoczniej przypadło do gustu wielu kierowcom i szczególnie w godzinach porannych trudno nawet przejść spokojnie chodnikiem bo samochody parkują już niemal wszędzie…


Taka sytuacja panuje oczywiście nie tylko w mieroszowskim rynku… Często trudno jest przejść chodnikiem przy ul. Kopernika (dawnej Dąbrowszczaków), a dozwolone 15 minut parkowania dla niektórych przeciąga się do wielu godzin, co najlepiej było widać w czasie tegorocznej zimy... Przy ul. Wolności i Nad Potokiem też bez problemu można spotkać pojazdy zaparkowane na niemalże ledwo co wybudowanym chodniku, a o wciąż przepełnionym dzikim parkingu przy ul. Wolności nie ma co wspominać, choć do oddanego do użytku zaledwie dwa miesiące wcześniej parkingu przy ul. Nad Potokiem jest zaledwie 200 metrów… O 195 metrów za daleko???

Nie było by w tej całej sytuacji nic dziwnego, gdyby wybudowane i oddane do użytku parkingi na terenie Mieroszowa nie świeciły pustkami. Czy zatem to problem braku miejsc parkingowych, czy może zwykłego lenistwa? A może brak reakcji ze strony organów ścigania? I brak przysłowiowych mandatów?

Jak zawsze czekamy na Państwa opinie i komentarze… W poniedziałek rano powrócimy do tematu… Czekamy również na Państwa zdjęcia mieroszowskich „mistrzów parkowania”…

Marcin Flieger