Zmarł wieloletni dyrektor i prezes FWO "CAMELA" S.A. pan Janusz Seńczuk
Fot. Archiwum FWO "Camela" S.A.

Zmarł wieloletni dyrektor i prezes FWO "CAMELA" S.A. pan Janusz Seńczuk

7 grudnia br. nieoczekiwanie zmarł w szpitalu Janusz Seńczuk, wieloletni dyrektor i prezes Fabryki Wkładów Odzieżowych "CAMELA" S.A., której mieroszowski oddział przez lata był największym pracodawcą w Mieroszowie. Miał 85 lat. Ostatnie pożegnanie Janusza Seńczuka - który od 1999 r. jest Honorowym Obywatelem gminy Mieroszów - odbędzie się 22 grudnia 2018 r. o godz. 14:00 na cmentarzu przy ul. Żeromskiego w Wałbrzychu.

W Wałbrzychu mówią, że Camela to Seńczuk, Seńczuk to Camela” – pisał Józef Bartoszewski w swej książce „Dolnośląskie Portrety z przełomów”, a do tego zdania z całą pewnością można by dopisać „a Mieroszów to Camela”. To właśnie Janusz Seńczuk jako Dyrektor, a następnie Prezes FWO Camela S.A. dokonał niemalże niemożliwego i sprawił, że Camela przetrwała jako nieliczna trudny okres transformacji ustrojowej.

- Janusz Seńczuk urodził się we Lwowie w 1933 r., w rodzinie nauczycielskiej. W 1945 r., w ramach repatriacji, z rodzicmi – Kazimerą i i Romualdem oraz braćmi – Lesławem i Bogusławem, przesiedlony został do Bytomia, gdzie, tak samo jak na całym Górnym Śląsku, wielkim mirem cieszyła się piłka nożna. Zaraził się nią i choć od sportu nigdy nie odszedł, to zaprzedał się chemii. Za sprawą kryształów, które w czasie górskich, szkolnych wycieczek spotykał wkomponowane w kamienie, mieniące się kolorami lub nieskazitelną przejrzystością. (…) W szkole średniej zostało rozbudzone jeszcze inne zainteresowanie. Właśnie wtedy głośno się robiło o sztucznych tworzywach… – pisał o Januszu Seńczuku w swej książce wydanej w 2004 r. Józef Bartoszewski.

Początki kariery zawodowej Janusz Seńczuk spędził w Zakładach Lniarskich „Warta” w Częstochowie, skąd jako uznany specjalista został skierowany do Wałbrzycha. Był 1965 r. Mało kto dziś pamięta, że powstałe ze zjednoczenia drobnych zakładów lniarskich w 1951 r. Wałbrzyskie Zakłady Przemysłu Lniarskiego w 1965 r. uważano za technologiczny skansen.

- Janusz Seńczuk się wykręcał, nie chciał odchodzić z Częstochowy. Był w niej znanym inżynierem i sportowcem. Obydwoje z żoną Haliną mieli dobre etaty w „Warcie”, powiększającą się rodzinę, grono przyjaznych zaufanych ludzi. I to wszystko zostawić? W zjednoczeniu usłyszał jednak: jeśli po roku uznasz, że próby uzdrawiania wałbrzyskiej fabryki to daremny trud, zostanie zlikwidowana…

Janusz Seńczuk miał 32 lata, gdy w 1965 r. objął stanowisko zastępcy dyrektora Wałbrzyskich Zakładów Przemysłu Lniarskiego. W fabryce akurat trwały przygotowania do uruchomienia nowej produkcji – Sztywników krawieckich, przy produkcji których do przędzy zaczęto dodawać wełny z grzywy wielbłąda, a wielbłąd po angielsku to? Camel...

- Janusz Seńczuk wpadł na zbawienny pomysł. Za pieniądze przeznaczone na remonty bieżące, średnie i kapitalne maszyn z przełomu XIX i XX wieku, kupić dostępne za te środki wysoko wydajne urządzenia. Tak zmodernizowano przędzalnię i po raz pierwszy tkalnię. Teraz do nazwy przedsiębiorstwa wszedł rzeczownik Camela.

Na początku grudnia 1971 r. Wałbrzyskie Zakłady Przemysłu Lniarskiego „Camela” sprawiły wspaniały prezent naszej lokalnej społeczności. Zakład przejął niszczejące obiekty po przedwojennym hotelu „Śląski Dwór” przy ul. Żeromskiego 28 i za ówczesną kwotę ponad 5 mln. złotych obiekt został wyremontowany i przystosowany do potrzeb kulturalnych – których mieroszowianie byli pozbawieni od 1966 r., kiedy grożące zawaleniem Kino w mieroszowskim rynku zostało zamknięte i wyburzone.

W 1974 r. Janusz Seńczuk został dyrektorem naczelnym Cameli. Miał już za sobą kolejne modernizacje zakładu i przystępował do kolejnych, zmieniając Camelę niemalże z dnia na dzień. Koniec lat `80-tych przyniósł Polsce transformację ustrojową, zostały uwolnione ceny, a każde przedsiębiorstwo – zgodnie z zasadą trzech S – stało się: samodzielne, samorządne i samofinansujące się. Został wprowadzony popiwek czyli podatek od ponadnormatywnych wypłat wynagrodzeń, który osłabiał i tak wątłą kondycję przedsiębiorstw. Szalała inflacja, rosły ceny surowców, podatki i koszty funkcjonowania przedsiębiorstw.

- Camela nie zapłaciła ani grosza popiwku. Gdy jej pracownicy wołali o podwyżki, ponieważ wokół je dawano, Janusz Seńczuk niezmiennie odpowiadał: „rzecz nie w konsumpcji dzisiaj, ale w istnieniu jutro” i na żadne podwyżki nie wyrażał zgody.

Patrząc z perspektywy niemalże trzech dekad jakie minęły od tamtych dni, nie sposób przyznać Januszowi Seńczukowi racji, gdyż jego plan ratowania Cameli był przysłowiowym strzałem w dziesiątkę i stał się siłą napędową przybliżającej się wówczas wielkimi krokami prywatyzacji. W jaki sposób udało mu się wyzwolić Camelę z sideł Narodowego Funduszu Inwestycyjnego pozostanie już zapewne jego tajemnicą, podobnie jak fakt, ile ministerstw i ścieżek musiał wydeptać, aby do tego doprowadzić…

12 lipca 1994 r. został podpisany przez 85% zatrudnionych akt zawiązania spółki akcyjnej pod nazwą Fabryka Wkładów Odzieżowych S.A. Rok później została zawarta umowa ze Skarbem Państwa a Camelą S.A. na mocy której spółka przejęła do odpłatnego użytkowania mienie likwidowanego przedsiębiorstwa. Powstała spółka pracownicza ze 100% udziałem kapitału własnego zatrudnionych w Cameli pracowników. 15 kwietnia 1995 r. Janusz Seńczuk został wybrany prezesem – dyrektorem generalnym spółki i pełnił tę funkcję nieprzerwanie do 2012 r.

W 1999 r. Janusz Seńczuk decyzją radnych Rady Miejskiej Mieroszowa III kadencji został uhonorowany tytułem Honorowego Obywatela Gminy Mieroszów.

Jak dziś wyglądałby Mieroszów, gdyby nie Janusz Seńczuk? Transformację ustrojową przetrwała jedynie Camela, inne przedsiębiorstwa zbankrutowały i po większości z nich do dnia dzisiejszego pozostały jedynie wciąż straszące mieszkańców ruiny… Camela dzięki Januszowi Seńczukowi przetrwała te trudne lata i działa do dnia dzisiejszego, a wpływ "Cameli" na powojenną historię Mieroszowa jest olbrzmymi.

* * *

Zapraszamy Państwa do podzielenia się z nami wspomnieniami związanymi z wieloletnim dyrektorem i późniejszym prezesem Fabryki Wkładów Odzieżowych Camela S.A., który jest również Honorowym Obywatelem gminy Mieroszów.

Marcin Flieger
w tekście wykorzystano fragmenty książki Józefa Bartoszewskiego
"Dolnośląskie Portrety z przełomów" wydanej w 2004 r.